Porady

 DYSPLAZJA STAWÓW BIODROWYCH NOWORODKA




 Dysplazja stawów biodrowych noworodka - dlaczego neonatolodzy, pediatrzy i ortopedzi są tak wyczuleni na tym punkcie? Dlaczego zwracają  na biodra baczną uwagę?
 Noworodek nie jest jeszcze przystosowany do samodzielnego życia, w tym do chodzenia. W okresie noworodkowym wciąż kształtuje się i rozwija  zarówno układ nerwowy, jak i układ kostno-stawowy.
 Już podczas pierwszego badania lekarz zwraca uwagę na budowę stawów biodrowych, ponieważ u niektórych noworodków nie są one jeszcze  dostatecznie dobrze ukształtowane. Głowa kości udowej powinna pasować do zagłębienia w miednicy, zwanego panewką. Otoczone torebką  stawową, tworzą one staw biodrowy, dzięki któremu dziecko może swobodnie i płynnie poruszać nogami.
 U sześciorga noworodków na sto w jednym lub w obu stawach panewka jest zbyt płytka lub głowa kości udowej nie dość zaokrąglona i nie pasują do  siebie idealnie.
 Taki stan nazywamy dysplazją.
 Kiedy można spodziewać się dysplazji u naszego malucha?
 Problemy ze stawami biodrowymi częściej mają:
 " Dziewczynki - dysplazja występuje u nich sześć razy częściej niż u chłopców. Jest to wynikiem większej podatności dziewczynek na relaksynę,  hormon wiotkości i elastyczności. Przed porodem rozluźnia on stawy miednicy matki, działając równocześnie na stawy dziecka, które stają się zbyt  elastyczne i niestabilne.
 " Dzieci z ciąż mnogich (bliźniaki, trojaczki itd.) - w brzuchu mamy jest im ciaśniej, ich biodra narażone są na większy nacisk i wadliwe ułożenie.
 " Dzieci, które były ułożone w macicy pupą w dół (ułożenie miednicowe). W czasie skurczów porodowych nóżki malucha są stale wyprostowane i  silnie przyginane do tułowia, jak przy głębokim skłonie. To może doprowadzić do rozciągnięcia i naruszenia elementów stawu biodrowego.
 "Dzieci, których rodzice lub rodzeństwo urodzili się z dysplazją W grę wchodzą czynniki genetyczne.
 Badanie lekarskie
 Żeby wykluczyć ewentualną wadę, ortopeda sprawdza po porodzie, czy dziecko symetrycznie odwodzi na bok obie nóżki i czy przy ruchach głowa  kości udowej nie wysuwa się ze stawu. Jeśli podczas badania wyczuje przeskakiwanie w stawie lub usłyszy charakterystyczne kliknięcie, może  podejrzewać dysplazję. Sprawdza także, czy nóżki są równej długości, czy fałdy pod pośladkami są symetryczne. Jeśli zauważy coś niepokojącego,  zleca badanie USG stawów biodrowych.
 W niektórych szpitalach - także w naszym wieluńskim - takie badanie przeprowadza się rutynowo u wszystkich noworodków. Wiadomo bowiem, że im  wcześniej wykryta i leczona jest wada, tym szybsze i pewniejsze wyleczenie. Należy tutaj przypomnieć, że badanie USG jest metodą całkowicie  bezbolesną, bezpieczną i może być wielokrotnie powtarzane w celu oceny przebiegu leczenia.
 Nawet jeśli pierwsze badanie wypadnie pomyślnie, ortopedę trzeba odwiedzić ponownie, najlepiej w 8-12 tygodniu życia malucha. To nie koniec - w  szóstym i dziewiątym miesiącu życia dziecko czekają jeszcze dwie kontrolne wizyty, by wykluczyć wszelkie podejrzenia.
 Rozpoznano dysplazję! Co dalej?
 Po rozpoznaniu dysplazji ortopeda zaleca najczęściej tzw. szerokie pieluchowanie. Dwie tetrowe pieluchy składa się w prostokąt, a trzecią - złożoną w  trójkąt - nakłada na pozostałe. Jeżeli dziecko używa pieluch jednorazowych, złożone w ten sposób pieluchy tetrowe nakłada się na jednorazową.
 Zaleca się także układanie dziecka na brzuchu. Dziecko powinno przebywać w pozycji żabki - nóżki w stawach biodrowych zgięte pod kątem prostym  i rozłożone na boki. Taka właśnie pozycja sprzyja przebudowie i rozwojowi stawu i często wystarcza, by skorygować niewielką wadę.
 W przypadku większych wad bioder okazuje się to jednak nieskuteczne.
 Aparaty ortopedyczne
 Po kilku tygodniach szerokiego pieluchowania należy zgłosić się z dzieckiem na kontrolę do lekarza ortopedy. Jeśli pieluszkowanie nie przyniesie  oczekiwanych efektów, konieczne będzie założenie któregoś ze specjalnych aparatów ortopedycznych, różniących się od siebie konstrukcją (!),  noszących nazwy od nazwisk swoich konstruktorów, np. poduszka Frejki, rozwórka Koszli, szelki Pavlika. Wszystkie mają to samo ważne zadanie -  utrzymanie nóżek pod właściwym kątem, zapewniającym prawidłowy dalszy rozwój stawu.
 W przypadku zaawansowanej dysplazji, ortopeda zleca od początku stosowanie aparatu, z pominięciem wstępnego szerokiego pieluszkowania.
 Wszystkie te aparaty stanowią wielką pomoc w leczeniu dysplazji, ale zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców są uciążliwe. Niemowlęciu jest w nich  niewygodnie, nie może się swobodnie przewracać. Aparaty mogą obcierać nóżki, przeszkadzają. W miejscach styku z aparatem należy nawet kilka  razy dziennie smarować ciało dziecka kremem.
 Trzeba przyznać, że także dla rodziców jest to ciężka próba, bo pielęgnacja dziecka w tej sytuacji jest uciążliwa. Trudno je wsadzić do wózka, a przy  przewijaniu i kąpaniu aparat trzeba ściągać, a potem ponownie zakładać.
 Pora na oczekiwaną nagrodę. Koniec kłopotów!
 Warto traktować te niedogodności jako inwestycję na przyszłość, by później zapomnieć o problemach ze stawami biodrowymi.
 Ortopeda w czasie leczenia wyznacza co kilka tygodni wizyty kontrolne, podczas których bada niemowlę, ogląda jego stawy za pomocą USG i  reguluje ustawienie aparatu. Jeśli dysplazję rozpoznano zaraz po urodzeniu i natychmiast rozpoczęto leczenie, prawdopodobnie po około trzech  miesiącach można będzie zdjąć aparat. Dysplazja nie pozostawi po sobie śladu. Maluch będzie siadał i chodził nie później niż jego rówieśnicy.
 Jeśli dysplazja została rozpoznana zbyt późno lub od początku była zbyt zaawansowana, dziecko musi trafić do szpitala, gdzie będzie leżało jakiś  czas na wyciągu albo będzie miało założony gips. Może się nawet zdarzyć, że będzie potrzebna operacja, ale dotyczy to najczęściej dzieci, u których  zaawansowana dysplazja lub zwichnięcie nie poddały się leczeniu zachowawczemu.
 Dziesięć dobrych rad biodrom na zdrowie
 1. Przy przewijaniu nie podnoś dziecka za nogi! Podłóż mu rękę pod pupę i unieś ją do góry.
 2. Nie prostuj dziecku nóżek! Niech będą zgięte i rozłożone na boki.
 3. Noś dziecko tak, by trzymało nóżki okrakiem na twoim biodrze lub brzuchu.
 4. Pozwól na swobodne ruchy nóżek - nie zawijaj ściśle w beciki ("na mumię").
 5. Nie próbuj mierzyć wzrostu malucha, prostując nóżki.
 6. Przez pierwszych 6 tygodni stosuj szerokie pieluszkowanie.
 7. Wkładaj dziecku luźne śpioszki. Gdy wyrośnie, postaraj się o większe.
 8. Często układaj dziecko na brzuchu (w pozycji żabki). Unikaj układania go na boku w pierwszych trzech miesiącach życia.
 9. Nie przyspieszaj nauki chodzenia.
 10. Nie używaj chodzika - wcale nie ćwiczy on mięśni potrzebnych przy chodzeniu i może źle wpłynąć na biodra.

 Arkadiusz Kuranda
 Specjalista Ortopeda